wtorek, 24 stycznia 2012

TUSAL, prezent i wszystko jasne

Dziekuję Wam za wszystkie ciepłe słowa. Zacznę wpis od wszystkiego jasnego. Od kilku dni nie mogę pisać komentarzy. Gdy otwieram stronę, robi się cała biała :( Nie wiem, czy znów jakieś zmiany są na blogspocie, czy u mnie coś się psuje? Przepraszam więc wszystkich, że nie zostawiam śladu po sobie. Ale odwiedzam Was i czytam :) A dzieje się u Was, dzieje ... :):):)

Robótki chwilowo leżą. Leży drzewo, bo jajko żółwim krokiem idzie do przodu. A to czasu brak, a to wyjazd był do mojej Mamy, a to jeszcze coś.....i tak ślimaczę. Dobrze, że terminy nie gonią :)

Słoiczek TUSAL - owy wypęłnia się. Jeszcze nie jest ozdobiony, ale tylko dlatego, że nie mam koncepcji. Na razie wygląda tak



















Przed wyjazdem do Mamy zrobiłam szydełkową serwetkę. Jest to prezent, który wraz z innymi poleci do dalekiej Australii. Wszystkim serwetka bardzo się podoba - ciekawe, czy spodoba się Cioci :)





Życzę Wam udanego dnia :)
  

9 komentarze:

  1. Do następnego nowiu na pewno jakiś pomysł wpadnie do głowy jak ozdobić słoiczek. A serweta prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spodoba sie na pewno bo jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serwetka śliczna,misternie wykonana,więc na pewno się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. serwetka taka misterna - jak może się nie spodobać?

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo piekna serwetka...a co do pomyslu na ozdobienie sloiczka na pewno sie pojawi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Serwetka jest prześliczna, na pewno się spodoba :).

    Ja nie mam żadnych problemów na blogu. Mam nadzieję, że Twoje szybko znikną :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziu, a gdzie można znaleźć ten schemat? To piękny wzór, ja bym z niego zrobiła narzutkę kolistą na siebie, zaczęłam innym wzorem, ale ten jest śliczny.
    To co robię skończę kombinując, bo wełna się źle pruje, ale mam na kolejną kamizelę motki.

    OdpowiedzUsuń