Dziś prezentacja TUSAL - owych słoiczków. Mój prezentuje się tak:
Wnętrze "jajowe", bo nadal wyszywam wielkanocne jajko. Drzewko czeka na swoją kolej, ale w tzw. między czasie powstała zakładka na konkurs (pokazać na razie nie mogę).
Miłego wieczoru Wam życzę, a jutro wiosennej pogody :)
P.S. Czy ktoś mi podpowie, dlaczego nie mogę na swoim blogu pisać odpowiedzi pod komentarzami, a na innych blogach mogę??
Moje hiacynty zaczęły przekwitać, ale nadal pachnie nimi w domu :)A za wiosną tęsknię oj i to bardzo.
OdpowiedzUsuńzapachniało wiosennie :)
OdpowiedzUsuńCudne są hiacynty. Długo rozsiewają miły dla nosa zapach.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Też tęsknię za wiosną,nawet za tą w doniczce,a tu jak na złość nic nie chce się pojawić wiosennego u mnie na oknie.Dziękuję za porady w sprawie szydełkowania :)
OdpowiedzUsuńU mnie jeszcze nie widać wiosny, za to widać resztki śniegu i breję, która wieczorem przymarza. Chyba przyniosę sobie hiacynty do domu, to choć trochę tą wiosnę poczuję ;)
OdpowiedzUsuńa ja wiosnę już poczułam na superaśnym spotkaniu z Tobą. Wiosna u Ciebie przepiękna...aż tu unosi się zapach. Czyżbyś okna otworzyła i do mnie do pracy przeleciało????
OdpowiedzUsuńMadziu, a u mnie w ogóle wiosny nie widać:))) Deszcz pada i chlapa niesamowita... Kwiaty piękne, takie dorodne i kolor mają śliczny! Nie wiem dlaczego na własnym blogu nie możesz pisać komentarzy, nie jestem taka bystra. Pozdrawiam i buziaki przesyłam!!!!
OdpowiedzUsuńU Ciebie wiosna w doniczkach, a u nas dzisiaj cały dzień jest ponuro i deszczowo ...
OdpowiedzUsuńAch, gdyby nie zmarnowały mi się w tym roku wszystkie hiacynty, też cieszyłabym oko takimi widokami...
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w candy!